Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi arusb z miasteczka Częstochowa. Mam przejechane 72574.23 kilometrów w tym 0.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 21.84 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl 2025r button stats bikestats.pl 2024r button stats bikestats.pl 2023r button stats bikestats.pl 2022r button stats bikestats.pl 2021r button stats bikestats.pl 2020r button stats bikestats.pl 2019r button stats bikestats.pl 2018r button stats bikestats.pl 2017r button stats bikestats.pl 2016r button stats bikestats.pl 2015r button stats bikestats.pl 2014r button stats bikestats.pl 2013r button stats bikestats.pl 2012r button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy arusb.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

Ponad 100km

Dystans całkowity:7051.77 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:289:57
Średnia prędkość:23.84 km/h
Maksymalna prędkość:63.70 km/h
Suma podjazdów:7608 m
Maks. tętno maksymalne:185 (104 %)
Maks. tętno średnie:140 (79 %)
Suma kalorii:63147 kcal
Liczba aktywności:52
Średnio na aktywność:135.61 km i 5h 41m
Więcej statystyk
  • DST 139.47km
  • Czas 06:58
  • VAVG 20.02km/h
  • VMAX 51.00km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Sprzęt Biały rower
  • Aktywność Jazda na rowerze

Konwersacyjnie do grodu Kraka

Sobota, 22 sierpnia 2015 · dodano: 22.08.2015 | Komentarze 0

Dzisiaj nadarzyła się sposobność żeby pokręcić gdzieś dalej.Wśród częstochowskich bikerów kultową wycieczką jest przejazd do Krakowa.Udało mi się namówić na jazdę Jarka,który miał mocne obawy czy podoła i nawet chciał zrezygnować,ale ostatecznie pojechał i był super zadowolony.Wyjechaliśmy dosyć wcześnie bo o 7.00 mając na uwadze to,iż tempo nie będzie nadzwyczajne i zaplanowany jest powrót Intercity z dworca Kraków Główny o 16.43.Ranek dzisiaj,jak na ostatnie upały,mocno chłodny(ok. 11'C) także do samego Ojcowa jazda na "długo". Dzisiejsza trasa zwyczajowo-asfaltowa: Cz-wa-Poraj-Myszków-Zawiercie-Rodaki-Klucze-Olkusz-Sułoszowa-Ojców-Zielonki.Z mojego gapiostwa nie odwiedziliśmy Rabsztyna(zjechałem wcześniejszym zjazdem w teren zaliczając solidny terenowy podjazd który zakończył się na mocno ogrodzonym gospodarstwie,a nie było za bardzo czasu na poprawkę właściwą drogą) oraz niestety nie podjechaliśmy na Rynek i Wawel bo godzina odjazdu pociągu zbliżała się nieuchronnie.Zaletą tego pociągu jest to że jedzie do Cz-wy tylko 1.5h i nie zatrzymuje się nigdzie po drodze.Nadprogramowo podjechaliśmy do zamku w Ogrodzieńcu.Wycieczka bardzo udana.Kolega Jarek dołączył do grona zauroczonych przejazdem przez Dolinę Prądnika.

Statystyki wyjazdu
Kilka obowiązkowych fotek:

Ogrodzieniec

Dolina Prądnika

Zamek Pieskowa Skała i Maczuga Herkulesa




  • DST 128.83km
  • Czas 05:41
  • VAVG 22.67km/h
  • VMAX 43.90km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Sprzęt Biały rower
  • Aktywność Jazda na rowerze

Rowerowy dzień

Piątek, 31 lipca 2015 · dodano: 31.07.2015 | Komentarze 1

Plan na dzisiaj był taki żeby dopiąć klamrą dwie udane rowerowo pierwsze dekady lipca i dobić na jego koniec miesięczny przebieg do 1000km.Na raty ale udało się :-) Do południa,chociaż wiatr nie zachęcał, wybrałem się do Ostrów nad Okszą trasą przez Radostków,Cykarzew i Kocin Stary.Czas trochę mnie gonił więc odpuściłem objazd zalewu i przez Nową Wieś wróciłem do domu.

Dziś ostatni piątek miesiąca więc tradycyjnie jedzie Częstochowska Masa Krytyczna.To już po raz 113.Nie mogło mnie zabraknąć na przejeździe.Po ogarnięciu domowych spraw postanawiam wyruszyć sporo wcześniej żeby zrobić swoje km.Mam jednak świadomość że nie uda mi się dołączyć do masowiczów od samego początku(ostatecznie zaliczyłem około połowy trasy).Pojechałem przez Wielki Bór,Blachownię,Aleksandrię,Konopiska,Rększowice,Brzeziny,Sabinów i Stradom.Kolumnę Masy złapałem obok M1.Po Masie jako że do planowanego dystansu brakowało jeszcze trochę km w towarzystwie Voita i Markusa(któremu też potrzebna była mała dokrętka) wykonaliśmy żwawą przejażdżkę przez Stradom,Kawodrzę i Lisiniec do Promenady gdzie zrobiliśmy w okrąglaku uzupełnienie płynów, a chłopaki wrzucili jeszcze coś z rusztu na ruszt.Zaczęło się mocno oziębiać więc pożegnałem chłopaków i przez Północ dokręciłem ostatecznie brakujące do planu km.Reasumując jestem bardzo zadowolony że mimo wczasowej przerwy udało się zrealizować lipcowe plany rowerowe.



Foto by Lukas


  • DST 117.52km
  • Czas 04:57
  • VAVG 23.74km/h
  • VMAX 47.50km/h
  • Temperatura 27.0°C
  • Sprzęt Biały rower
  • Aktywność Jazda na rowerze

Poranne Ostrowy i rowerowy wtorek po pracy

Wtorek, 7 lipca 2015 · dodano: 07.07.2015 | Komentarze 1

Piesio znów pomógł w porannej pobudce więc po małej kawie postanawiam skorzystać z pięknej pogody i ruszam na powoli już tradycyjną rundkę do Ostrów nad Okszą.Tym razem ze względu na szczupłość czasu pomijam objazd zalewu.


Po pracy umawiam się z Jacukiem i Voitem na rowerowy wtorek.Najpierw przez Tesco i Mirów udajemy się zmierzyć z terenowym podjazdem na Przeprośną Górkę.Bardzo dawno tędy nie podjeżdżałem i tym bardziej większa radocha z udanego wjazdu.Następnie terenowym zjazdem i w kierunku Mstowa.Przez Zawadę do Woli Mokrzeskiej i przez Smyków i Park Stawki do Lipnika.Nastepnie przez Żuraw,Bukowno do Turowa.Tutaj podejmujemy decyzję o pominięciu Olsztyna i przez Małusy,Srocko,Legionów,Zawodzie,Castoramę i Cmentarną na Promkę.Bardzo fajna jazda w super temperaturze.O 22-ej termometr pokazywał 26'C.



  • DST 144.16km
  • Czas 05:49
  • VAVG 24.78km/h
  • VMAX 38.20km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Sprzęt Biały rower
  • Aktywność Jazda na rowerze

Częstochowa-Gorzkowice-Częstochowa

Niedziela, 14 czerwca 2015 · dodano: 15.06.2015 | Komentarze 0

W odwiedziny do rodziny w Gorzkowicach.W obie strony asfaltowo krajówkami.W tamtą stronę starą drogą na Warszawę.Powrót przez Gidle.

Kategoria Ponad 100km, Samotnie


  • DST 152.29km
  • Czas 06:42
  • VAVG 22.73km/h
  • VMAX 46.90km/h
  • Temperatura 14.0°C
  • Sprzęt Biały rower
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wieczorno-nocna jazda po trasie Mini Orbity 2015r

Piątek, 22 maja 2015 · dodano: 23.05.2015 | Komentarze 0

Od kilku lat Krzara z Częstochowskiego Forum Rowerowego organizuje w lipcu maratony rowerowe pod nazwą Orbita.W tym roku impreza odbędzie się 25 lipca.Tak się jakoś składa że jeszcze nigdy nie udało mi się wziąć udziału w tym przedsięwzięciu(terminy kolidowały z urlopem). Nie inaczej będzie w tym roku.Jednak gdy dowiedziałem się że szykuje się nocny objazd po trasie Orbity zdecydowałem się dołączyć do ekipy.Planowane były 2 kółka,ale z powodu sobotniej pracy zmuszony byłem zaliczyć tylko jedno. Na miejscu zbiórki wstawiło się nas 6 osób: Daria,Rafał,Marcin,Tomek,Jacek i piszący te słowa.Po drodze w Kamyku dołączyli do nas Adrian i Marcin.

Jazda bardzo przyjemna.Trasa przyjazna, choć miejscami, tak do 22.00 spory ruch samochodów w tym Tirów. Do kilometrażu dziennego doszły jeszcze kilometry z dojazdu i powrotu z pracy.Dziękuję wszystkim uczestnikom za wspólną jazdę.Chyba przerzucę się na nocne kręcenie,bo przynajmniej można sobie przypomnieć jak przyjemnie jest jechać bez wiatru.


  • DST 107.30km
  • Czas 05:23
  • VAVG 19.93km/h
  • VMAX 37.80km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Sprzęt Author Instinct
  • Aktywność Jazda na rowerze

11 Listopada z Częstochowskim Forum Rowerowym

Wtorek, 11 listopada 2014 · dodano: 11.11.2014 | Komentarze 2

Tak jak w zeszłym roku wybrałem się uczcić Święto Niepodległości w towarzystwie przyjaciół z CFR.Tym razem frekwencja trochę niższa bo na miejscu zbiórki wstawiło się 15 osób (Skowronek,Rafał,Siwuch,Poisonek,Stin14,Jacuk,Yacek,Michaill,Roland,Matiz,Waldek,Adii,Voit,Markon,arusb) Przewodnikiem tak jak w zeszłym roku był Jacek.Na początek było prawie jak u Hitchcoka-niezły podjazd terenowy i jazda mocno podmokłym szlakiem.Na szczęście później prawie 100% terenowa trasa była bardzo urokliwa.Tradycyjne ognisko odbyło się obok wiaty Randez Voux w okolicach Koszęcina.W międzyczasie odwiedziła nas ekipa Kocura w liczbie 6 osób.Okoliczności przyrody i bajeczna temperatura ok.20'C sprawiły że nie za bardzo chciało się ruszać w drogę powrotną.No ale w końcu trzeba było ruszyć tyłki.W tym momencie doszło do rozdzielenia wycieczki.Część ekipy pojechała krótszą trasą w kierunku Cz-wy,a ja ze Skowronkami,dwoma Jackami,Siwuchem,Adiim i Voitem pojechaliśmy jeszcze zobaczyć leśne źródło siarkowe i Pałac w Koszęcinie,który jest siedzibą Zespołu Pieśni i Tańca Śląsk.Następnie udaliśmy się terenem ku domowi.Na wstępie Yacek zafundował nam niezłą błotną kąpiel, ale dalej poszło gładko.Do domu wróciliśmy już po ciemku.To było godne uczczenie 11 Listopada.Dzięki wszystkim za super wycieczkę.


Foto by Siwuch
Z prof.Stanisławem Hadyną w Koszęcinie
Z prof.Stanisławem Hadyną w Koszęcinie © arusb"
Po błotnej kąpieli
Po błotnej kąpieli © arusb"

Foto by Skowronek


  • DST 106.80km
  • Czas 05:08
  • VAVG 20.81km/h
  • VMAX 58.90km/h
  • Temperatura 26.0°C
  • Sprzęt Author Instinct
  • Aktywność Jazda na rowerze

Mirów-Bobolice

Sobota, 26 lipca 2014 · dodano: 27.07.2014 | Komentarze 0

Ten rok coś mało obfity w dłuższe eskapady.Albo brak czasu,albo leń.Dziś udało się w końcu zmobilizować na wycieczkę do Mirowa.Wstałem wcześnie bo o 6.00 ale wyszykowałem się dopiero na 7.30  i ruszyłem w trasę.Pogoda bajka.Powietrze rześkie, słoneczko.Powinno się w tych letnich miesiącach jak najczęściej jeździć o poranku.Pojechałem przez Szajnowicza,Aleje i wałem do Dąbia.Następnie Guardian i pożarówką przez Dębowiec do Poraja.Miałem plan jechać jak zwykle asfaltem przez Przybynów i Wysoką Lelowską ale za Ostrowem odbiłem w prawo na czerwony rowerowy i następnie czarnym rowerowym dojechałem do Żarek.Mimo dosyć konkretnego miejscami piachu(jedna gleba bo moje Kendy średnio trzymają się w piasku) fajne urozmaicenie.Od Żarek Gościńcem Mirowskim do Mirowa gdzie odpoczynek przy Jurajskim Jasnym Pełnym.Powrót przez Niegową,Postaszowice i Gorzków.Następnie przez Złoty Potok,Aleję Klonową do Pabianic.Tutaj następna modyfikacja zwyczajowej trasy i zamiast żółtym to czarnym rowerowym do Zrębic.Widać że to zdecydowanie mniej uczęszczany szlak rowerowy bo mocno pozarastany.Dalej już standardowo Szlakiem Św.Idziego i przez Olsztyn starą drogą do domu.Noga kiepska w porównaniu do tej sprzed lenistwa urlopowego ale fajnie było się pocioirać w terenie.

Kategoria Samotnie, Ponad 100km


  • DST 143.67km
  • Czas 05:58
  • VAVG 24.08km/h
  • VMAX 45.60km/h
  • Temperatura 26.0°C
  • Sprzęt Author Instinct
  • Aktywność Jazda na rowerze

Gorzkowice

Niedziela, 8 czerwca 2014 · dodano: 08.06.2014 | Komentarze 0

Dziś zaplanowane odwiedziny u rodziny w Gorzkowicach w gminie Kamieńsk.Dzieci z żoncią i dziadkami pojechały samochodem a ja oczywiście ochoczo wybrałem się na rowerze.Długo czekało się na taką pogodę, także nie ma co narzekać że grzało naprawdę solidnie.W związku z ramami czasowymi trasa całkowicie asfaltowa.W tamtą stronę przez Kłomnice,Radomsko i Kamieńsk drogą nr 91.Powrót z małą modyfikacją, mianowicie przez Gidle i Rudę.Na powrocie temperatura już bardziej ludzka.
Kategoria Samotnie, Ponad 100km


  • DST 106.92km
  • Czas 04:43
  • VAVG 22.67km/h
  • VMAX 41.00km/h
  • Temperatura 7.0°C
  • Sprzęt Author Instinct
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do Gidel z powrotem przez Św.Annę

Niedziela, 5 stycznia 2014 · dodano: 05.01.2014 | Komentarze 1

 
Dzisiaj naszło mnie na trochę dłuższą wycieczkę i postanowiłem wybrać się do Gidel aby podumać sobie o minionym roku i podziekować Opatrzności za wszystko co mnie w nim spotkało tak życiowo jak i rowerowo :-) Z domu pojechałem przez Promenadę i Północ do Rząsaw.Następnie trasa wiodła przez Mariankę Rędzińską,Rudniki i nastepnie drogą 91 do Kłomnic skąd odbijam na Gidle jadąc przez Zawadę i Rudę.Przy wjeździe do Gidel znajduje się urokliwy kościółek p.w.św.Mari Magdaleny(foto nr1) Po przejechaniu kilkuset metrów zatrzymałem się na dłuższy popas nieopodal Sanktuarium Matki Bożej Gidelskiej(foto nr 2) obok którego mieści się klasztor Ojców Dominikanów.W Gidlach co ciekawe znajduje się jeszcze jeden kościół Kościół pokartuski p.w. Matki Boskiej Bolesnej którego zdjęcie niestety nie udało się.Z Gidel udałem się w kierunku Św.Anny przez Ciężkowice,Michałopol i Cielętniki drogą nr 784 która przy okazji niedzieli bardzo pusta.W Cielętnikach chwila postoju przy kościele Przemienienia Pańskiego(foto nr 3) Obok niego na zdjęciu po prawej stronie pomnik przyrody-najgrubsze drzewo w Polsce lipa drobnolistna o obwodzie pnia 1105cm.Wiek tego drzewa to ok.600-700 lat.Po chwili odpoczynku udaję się przez Raczkowice i Dąbrowę Zieloną  do św.Anny gdzie przy sanktuarium (foto nr 4) Następnie już prosto do domu drogą nr 786 przez Wolę Mokrzewską,Pniaki Mokrzewskie,Jaźwiny,Mokrzesz,Zawadę ,Mstów,Wancerzów,Jaskrów.Następnie przez Wyczerpy, Lasek Aniołowski i Promenadę.Nie przypuszczałem że kiedykolwiek zrobię trasę 100km w styczniu i na dodatek w takiej temperaturze.Grudniowy odpoczynek od roweru sprawił że jechało się bardzo przyjemnie i miło.

Kategoria Samotnie, Ponad 100km


  • DST 117.97km
  • Czas 05:47
  • VAVG 20.40km/h
  • VMAX 49.60km/h
  • Temperatura 7.0°C
  • Sprzęt Author Instinct
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

11 Listopad z ekipą z CFR

Poniedziałek, 11 listopada 2013 · dodano: 11.11.2013 | Komentarze 1

A ja wolałem spędzić ten dzień tak jak spędziłem.Byłem w lesie ale drzew nie wyrywałem.Kamieni na trasie i wokół było sporo ale nie przyszło mi do głowy nimi w kogokolwiek rzucać.Ogień też był ale posłużył nam do upieczenia kiełbasek.Patriotycznych piosenek też nie brakło.
Jakiś czas temu Robert rzucił na CFR pomysł uczczenia 75 rocznicy odzyskania niepodległości na sposób rowerowy czyli wycieczką po jurajskich ścieżkach.Odzew był nadspodziewanie duży ( ponad 30 osób)
Trasę zaplanował i peletonik prowadził alfa i omega jurajskich tras czyli Jacek.Zbiórka zarządzona była pod Jagiellończykami.Następnie udaliśmy się w kierunku Dębowca gdzie oczekiwał nas nasz przewodnik, który poprowadził dalej następująco:Choroń, Zaborze, Suliszowice, Jaroszów, Zawada, Czatachowa, Trzebniów, Postaszowice, Mzurów, Bystrzanowice Dwór, Dąbrowno, Dziadówki.Trasa głównie terenowa ze sporą ilością podjazdów.Mniej więcej połowa były to dla mnie debiutanckie miejsca.Miejscem docelowym była wiata obok leśniczówki w Dziadówkach w której upiekliśmy na ognisku kiełbaski i spędziliśmy czas na śmichach-chichach i śpiewach przy akompaniamencie Markonowego ukulele.Powrót do domu nastąpił w podgrupach.Ja, w związku z tym że chciałem być trochę wcześniej w domu, wyruszyłem w pierwszej turze razem z Pietro,Voitem,Kulistym i Siwuchem.Postanowiliśmy wracać żwawym tempem terenem przez:Śmiertny Dąb,Piasek,Pabianice,Zrębice,Sokole Góry i p-pożkę.To było godne uczczenie Święta Niepodległości.Dzięki wszystkim za super towarzystwo.


Foto by Poisonek

Foto by Stin14
Kategoria Ponad 100km